Ostatni mecz kontrolny MKS-u przed inauguracja rundy wiosennej zakończył się remisem 1:1. Lędzinianie w spotkaniu z Podlesianką zaprezentowali się w sposób pozwalający na w miarę optymistyczne spojrzenie na zbliżające się mecze ligowe. Przede wszystkim, dopinana jest kadra zespołu, w którym zobaczymy kilka nowych twarzy.

I choć dziś MKS grał bez Kamila Ingrama i Mateusza Śliwy, których zatrzymały obowiązki służbowe, to skład był mocno zbliżony do tego jaki 17 marca powinien wybiec na boisko w pojedynku z GKS Radziechowy-Wieprz. W meczowej kadrze zabrakło także Dawida Worka.

W dniu dzisiejszym MKS grał w składzie: Testowany – Testowany, Mateja, M.Roszak, Bednarek, Testowany, Piekielny, Gardawski, Kut, Testowany, Testowany oraz Nowrocki, Testowany, Testowany, Kamiński.

MKS na chwilę obecną jest bliski pozyskania 5 zawodników: bramkarza, dwóch obrońców, pomocnika i zawodnika ofensywnego. Ostatni z nich zdobył dziś bramkę uderzeniem z 18 m, dobijając skutecznie strzał Łukasza Kuta. Lędzinianie stracili gola w końcówce spotkania po mocno kontrowersyjnym rzucie karnym po strzale Rennera.

Co istotniejsze od rezultatu, ważne że testowani zawodnicy zgrywają się z zespołem i z każdym dniem nabywają pewności w grze. Lędzinianie stworzyli dziś sobie sporo okazji strzeleckich, a na listę strzelców mogli wpisać się zwłaszcza Kut, Gardawski, czy testowany zawodnik ofensywny. Nieźle wyglądała gra w defensywie, która powinna stanowić większy monolit, aniżeli w rundzie jesiennej. Dalecy jesteśmy od hurraoptymizmu, ale wierzymy że praca wykonana zima przez trenera Napierałę i jego zespół, przyniesie wymierne efekty.

Szczegóły transferów podamy w najbliższym tygodniu po załatwieniu ostatnich formalności.

Zdjęcie za www.podlesianka.katowice.pl