Jak nie idzie, to nie idzie
Z kolejnego spotkania wyjazdowego w ramach rozgrywek V ligi, MKS Lędziny po raz kolejny wrócił na tarczy. Tym razem z bagażem trzech straconych goli. Rekord II Bielsko-Biała – MKS Lędziny 3:0 (1:0) 1:0 Sapiński (3. min., głową), 2:0 Kempny (51. min.), 3:0 Wnęczak (82. min.). „Już jedna z pierwszych, ofensywnych akcji biało-zielonych zakończyła się trafieniem. Po dośrodkowaniu z prawego sektora boiska Mateusza Tekielego niewysoki Filip Sapiński sprytnie ubiegł obrońcę i głową ulokował piłkę w bramce. Sześć minut później bliski wyrównania wyniku był Mateusz Śliwa, którego strzał głową doskonale wybronił Wiktor Żołneczko. Do końca pierwszej części gra toczyła się na warunkach dyktowanych przez bielszczan, którzy nie dali sobie narzucić siłowego stylu gry MKS-u. Jednak...
Czytaj dalej…















