Korzystając z faktu rozwijającej się współpracy z portalem www.regionalnapilka.pl, przedstawiam krótkie podsumowanie najważniejszych wydarzeń 16 kolejki w grupie I. Kolejki, która potwierdziła to, co wiadomo od dawna. W tej grupie o wiele ciekawsza będzie walka o utrzymanie niż o awans do IV ligi. Czekam na ewentualne uwagi co do tego, czy warto takie podsumowanie przedstawiać i co w nim zamieszczać.

Już po pierwszym spotkaniu lider tabeli – pszczyńska Iskra – powiększył swoją przewagę nad Krupińskim Suszec z 12 do 14 punktów. Podopieczni Jana Żurka pewnie pokonali MKS Lędziny 4:0 (dwa gole Piotra Dudka, po jednym Bogdana Pruska i Bartłomieja Grabczyńskiego), zaś ekipa z Suszca straciła nie tylko dwa punkty w Piasku (po remisie 2:2), ale i kontuzjowanego Łukasza Winklera, który przez jakiś czas nie będzie mógł strzelać goli dla drużyny Janusza Pancera.

Jeszcze bardziej dramatycznie było w Bieruniu Starym, gdzie pomocnik miejscowej Unii Dariusz Czapiewski zdobycie gola na 2:0 okupił poważną kontuzją i ze złamaną w dwóch miejscach nogą wylądował w szpitalu. Na boisku bierunianie zwyciężyli 3:1 i potwierdzili, że wiosną będą aspirować do czołowych miejsc w tabeli.

Przegrana w tym pojedynku kosztowska Unia – w mojej ocenie dość niespodziewanie – nadal okupuje spadkowe 15 miejsce, lecz w tym wypadku nie można mówić o sytuacji kryzysowej, choć oczywiście nastroje w Kosztowach są dalekie od zadowolenia. W bardzo trudnej sytuacji znajduje się Znicz Jankowice. Nowy trener jankowiczan Marcin Pastuszka zakładał zdobycie w pierwszych 5 spotkaniach 10 punktów i złapanie kontaktu punktowego z rywalami, po porażce 0:1 z Sokołem Wola w kolejnych pojedynkach na „wpadki” Znicz nie może sobie już pozwolić. Dotychczas wywalczone 7 punktów jest wciąż dorobkiem zbyt nikłym, by realnie myśleć o utrzymaniu, choć należy mieć na uwadze, że jankowiczanie bardzo dobrze prezentowali się w sparingach i niewykluczone, że wkrótce ruszą w górę tabeli. Na pewno jednak takie zachowania, jakie stały się udziałem napastnika Znicza Marka Błażycy, który rzucił w przeciwnika piłką, trafiając go w głowę (otrzymując oczywiście czerwoną kartkę), nie pomogą podopiecznym trenera Pastuszki.

Ważny dla układu tabeli mecz miał miejsce w Paniówkach, gdzie miejscowe Tempo zimą wzmocnione m.in. byłym graczem drużyn ekstraklasy Marcinem Klaczką, skromnie pokonało LKS Łąka, który na razie zadomowił się na spadkowym 14 miejscu. Podobna była ranga spotkania w Knurowie, gdzie miejscowa Concordia po dwóch golach Łukasza Spórny pokonała LKS Bełk 2:1 i po zimowych wzmocnieniach pokazała, że nie zamierza się zadomowić w dolnych rejonach tabeli. Honorowe trafienie Cicheckiego to wszystko na co było stać piłkarzy z Bełku w meczu z sąsiadem w tabeli.

Do małej niespodzianki doszło w Kobiórze, gdzie skazywany przez wielu na pożarcie Leśnik (złożony po zimowej rewolucji kadrowej głownie z graczy rezerw i juniorów) pokonał wzmocnione trzema graczami z pierwszego zespołu (Sroka, Owczarek, Kędzierski) rezerwy GKS-u Katowice 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 90 minucie uderzeniem z rzutu wolnego Krzysztof Trela.

Na koniec krótko o meczu derbowym powiatu bieruńsko-lędzińskiego między Pogonią Imielin a Stalą Chełm Śląski, w którym kibice nie doczekali się goli, ani większych emocji – bo trudno długo rozpamiętywać sytuacje (po jednej dla każdej ze stron), w których arbiter miał podyktować jedenastki, a tego nie uczynił.

W najbliższy weekend, w 17 kolejce spotkań, najciekawiej powinno być w Kosztowach, gdzie Iskra zagra z miejscową Unią. O wszystko w domowym meczu z Concordią powalczy Znicz, a ponadto zagrają: Stal – Łąka, Unia Bieruń – Tempo, Bełk – Leśnik, GKS II – Czarni, Krupiński – Pogoń. MKS w sobotę o 16.00 zagra w Lędzinach z Sokołem Wola. Już dziś zapraszamy na ten mecz.

Dla kibiców przygotowane są tradycyjnie terminarze rundy wiosennej.